Literatura w wydaniu Blanki Lipińskiej – czy warto przeczytać “365 dni” i jej pozostałe powieści?

Trudno znaleźć w Polsce osobę, która nie słyszała o Blance Lipińskiej i jej powieściach. Najczęściej wspomina się o “365 dniach”, których kontynuację stanowią “Ten dzień” i “Kolejne 365 dni”. Nasycona seksualnością literatura nie bez przyczyny wywołuje skrajne emocje. Z jednej strony wielu czytelników chciałoby, żeby wśród książek znajdowały się pozycje nieskażone poważnymi przemyśleniami. Z drugiej strony tradycjonaliści przypisują literaturze ważne zadania, którym sceny aktów seksualnym występujące w dużym natężeniu zdecydowanie przeczą. Jest jeszcze trzeci punkt widzenia, według którego Blanka Lipińska rozpoczęła w Polsce rewolucję seksualną (https://www.taniaksiazka.pl/autor/blanka-lipinska), zgoła inną niż ta w wydaniu Michaliny Wisłockiej, ale też istotną w pewnych aspektach. Co zrobić, żeby wyrobić sobie zdanie na ten temat? Odpowiedź jest naprawdę prosta: wystarczy przeczytać to, co wyszło spod pióra Blanki Lipińskiej.

Czy “365 dni” to powieść gorsząca odbiorcę?

Być może to oczywiste, jednak trzeba wyraźnie powiedzieć, że odbiór powieści Lipińskiej jest uzależniony przede wszystkim od czytelnika. Nie chodzi tylko o jego osobiste doświadczenia i zahamowania, ale także świadomość literacką i ogólne oczekiwania wobec książek. Wynika z tego, że osoba bez uprzedzeń, poszukująca lektury odpowiedniej do przeczytania w kilka godzin powinna być z “365 dni” zadowolona. Niektórzy zarzucają Blance Lipińskiej niedopracowany styl, jednak z tym zarzutem trudno się zgodzić. Sposób pisania jest tutaj adekwatny zarówno do samego tematu, jak i potrzeb potencjalnego odbiorcy. Tego rodzaju książki czyta się szybko, bo są klarowne i nie niosą ukrytych znaczeń, nad którymi trzeba się zatrzymywać. Krótko mówiąc, to idealny typ literatury, gdy chcemy się zrelaksować, oderwać myśli od rzeczy poważnych i zająć się fikcją, która, w przeciwieństwie do realnego świata, niczego od nas nie wymaga. Czyż nie brzmi to kusząco? Pruderyjny czytelnik może zostać przytłoczony liczbą opisów seksu. Czytelnik, który dla takich opisów sięga po książkę, będzie po prostu ukontentowany.

Czy Blanka Lipińska przekazuje w swoich powieściach coś ważnego?

I tak, i nie. Tak, bo dobitnie pokazuje, że kobiety mają potrzeby seksualne, co wciąż dla niektórych środowisk brzmi jak herezja. Nie, bo jednak nie odkrywa Ameryki, a jedynie oswaja pewne grupy społeczne z czymś, co dla innych jest oczywiste od dawna. Należy wyraźnie powiedzieć, książki Blanki Lipińskiej są naprawdę poprawne i niejednej osobie zapewnią udany wieczór.